Witam serdecznie na ścieżkach mojego tajemniczego ogrodu.. Na ścieżkach utkanych z marzeń, pasji i z tego co mi w duszy gra:-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prywatnie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 listopada 2012
Wszystkich Świętych
Wszystkich Świętych... lubię odwiedzać cmentarze. Łatwo się wyciszyć, uspokoić, nabrać dystansu do wielu spraw, przypomnieć sobie co w życiu jest najważniejsze, a co tylko ważne. Niestety ani pogoda, ani pora roku nie sprzyja temu, aby pamiętać o tym,że w gruncie rzeczy jest to święto optymistyczne.
I tak na przełamanie tej dzisiejszej aury wrzucam kilka karteczek z Edycji św. Pawła, które kupuję z uporem maniaka. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.edycja.pl
poniedziałek, 10 września 2012
Nowa rzeczywistość..:-)
Witam serdecznie po dłuuugiej, trzymiesięcznej przerwie. Zmieniło się przez ten czas bardzo dużo, przemeblowała mi się rzeczywistość - pojawiło się moje małe szczęście:-)
Brakuje mi trochę czasu na wszelkie zajęcia hand-made, a tęsknię za tym bardzo. Ale powoli ogarniam tą nową codzienność więc liczę na to, że blog wróci do życia i przede wszystkim - znajdę trochę czasu na to by na bieżąco zaglądać do Was:-) Ściskam mocno:*
poniedziałek, 20 lutego 2012
Wygrane Candy:-)
Taki szybciutki post dzisiaj, bo czas leci mi ostatnio w zawrotnym tempie i brakuje go zupełnie!
Piszę - bo muszę się pochwalić - wygrałam candy u Anabel:-) Dotarła do mnie dziś paczuszka zawierająca wspaniałe słodkości, zresztą zobaczcie same:


Aniu - dziękuję jeszcze raz, w rzeczywistości wszystko jest jeszcze piękniejsze niż na zdjęciu! W ogóle to muszę napisać, że przedmioty opatrzone etykietką "handmade" mają dla mnie zdecydowanie więcej uroku i znaczenia niż jakikolwiek wyrób maszynowy, po prostu ta świadomość, że jest to efekt czyjejś pracy i poświęconego czasu sprawia, że darzę takie przedmioty jakimś sentymentem - choć przecież dopiero stałam się ich właścicielką.
Zapisałam się zresztą ostatnio na kilak wymianek, zatem myślę, że powodów do radości nie zabraknie:-)
Przy okazji dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i witam wszystkich nowych obserwatorów. Bardzo się cieszę, że to grono się powiększa:-)
Ściskam Was mocno!
Piszę - bo muszę się pochwalić - wygrałam candy u Anabel:-) Dotarła do mnie dziś paczuszka zawierająca wspaniałe słodkości, zresztą zobaczcie same:


Aniu - dziękuję jeszcze raz, w rzeczywistości wszystko jest jeszcze piękniejsze niż na zdjęciu! W ogóle to muszę napisać, że przedmioty opatrzone etykietką "handmade" mają dla mnie zdecydowanie więcej uroku i znaczenia niż jakikolwiek wyrób maszynowy, po prostu ta świadomość, że jest to efekt czyjejś pracy i poświęconego czasu sprawia, że darzę takie przedmioty jakimś sentymentem - choć przecież dopiero stałam się ich właścicielką.
Zapisałam się zresztą ostatnio na kilak wymianek, zatem myślę, że powodów do radości nie zabraknie:-)
Przy okazji dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i witam wszystkich nowych obserwatorów. Bardzo się cieszę, że to grono się powiększa:-)
Ściskam Was mocno!
niedziela, 5 lutego 2012
Wyróżnienie:-)

Ostatnio miło zaskoczyła mnie Anielka zapraszając do zabawy, cytując Anielkę - Wg zasady mam napisać 7 (faktów, rzeczy, cnót, grzechów) o sobie, więc:
1. Poza rękodziełem moją wielką pasją jest czytanie - często czytam kilka książek jednocześnie.
2. Jestem introwertykiem - lubię być wśród ludzi, ale potrzebuję też dużo samotności żeby naładować baterie
3. Marzę o tym by napisać książkę -podjęłam już nawet kilka prób, ale żadnej nie skończyłam;-)
4. Ostatnio fanatycznie oglądam serial "Pamiętniki wampirów"
5. Mam pomarańczowy pas w karate
6. Kocham podróże i mam mnóstwo miejsc, które darzę sentymentem
7. Jestem optymistką:-)
A teraz część najtrudniejsza, czyli wyróżnienie (nie jest to tym bardziej łatwe, że sporo z Was już brało udział w zabawie)
1. dagetART
2. Irenka z Kuferka Przyjemności
3. decoupasja
4. Joanna
5. Biała Korona
6. Musta
7. Monia
czwartek, 5 stycznia 2012
Noworocznie
Kiedyś lubiłam robić roczne podsumowania, poukładać sobie wszystko w głowie po to, by wejść w Nowy Rok z nowymi postanowieniami. Robię tak zresztą do dziś, mam wrażenie, że pomaga mi to nadać życiu właściwy kierunek, przywraca właściwą hierarchię wartości. A miniony rok był dla mnie niezwykle bogaty, zwłaszcza jeśli chodzi o życie prywatne. Właściwie wszystko toczyło się według trzech wydarzeń:
- luty - zaręczyny
- wrzesień - ślub
- listopad - dowiedziałam się, że będziemy mieć maleństwo:-))
Nowy Rok.. i nowe postanowienia. Przede wszystkim chciałabym więcej czasu poświęcić na blogowanie. Mam nadzieję, że niebawem udam się na ciążowe L-4, a jak wiadomo nadmiar wolnego czasu bardzo sprzyja robótkom:-)
A w nawiązaniu do robótek pochwalę się moim świeżym zakupem - maszyną do szycia. Prześledziłam fora internetowe i wybrałam polecaną markę Janome. Musiałam się ograniczyć cenowo, dlatego wybrałam coś uniwersalnego - model 920, ale marzy mi się takie haftujące cudo, chociażby takie jak oglądałam dziś u Bożenki z Anielskich Sekretów. Może kiedyś..:-)
Póki co jestem na etapie oswajania, ale niebawem z pewnością pokażę Wam co udało mi się stworzyć.

- luty - zaręczyny
- wrzesień - ślub
- listopad - dowiedziałam się, że będziemy mieć maleństwo:-))
Nowy Rok.. i nowe postanowienia. Przede wszystkim chciałabym więcej czasu poświęcić na blogowanie. Mam nadzieję, że niebawem udam się na ciążowe L-4, a jak wiadomo nadmiar wolnego czasu bardzo sprzyja robótkom:-)
A w nawiązaniu do robótek pochwalę się moim świeżym zakupem - maszyną do szycia. Prześledziłam fora internetowe i wybrałam polecaną markę Janome. Musiałam się ograniczyć cenowo, dlatego wybrałam coś uniwersalnego - model 920, ale marzy mi się takie haftujące cudo, chociażby takie jak oglądałam dziś u Bożenki z Anielskich Sekretów. Może kiedyś..:-)
Póki co jestem na etapie oswajania, ale niebawem z pewnością pokażę Wam co udało mi się stworzyć.

niedziela, 6 listopada 2011
Kilka miłych wspomnień:-)



Minął już miesiąc z kawałkiem - i muszę napisać, że było pięknie:-)) oczywiście w pierwszej kolejności to zasługa męża - ale i rodziny, znajomych, wszystkich, którzy w tym dniu byli blisko mnie. Przy okazji serdecznie dziękuję Elizce i Łukaszowi - za cudne zdjęcia, ale także za nieocenioną pomoc w trakcie ślubu i wesela. Wspominam to wszystko z uśmiechem na twarzy, to był wspaniały dzień!!!
Większość moich znajomych uparcie powtarza, że "przed ślubem było lepiej", ja zupełnie się pod tym nie podpisuję. Z dnia na dzień przekonuję się, jak dobrze mieć obok siebie tą drugą osobę, ile raźniej i przyjemniej idzie się przez życie razem. I choć nie każdy dzień jest osłodzony miodem i zgrzytów też nie brakuje, to jednak nawet świadomość tego, że mam się z kim pokłócić też bywa budująca:-)
Mam silną motywację, by powrócić do blogowego świata, choć ostatnio na wszystko brakuje mi czasu. Wpadłam w maraton praca - dom - dom - praca, ale czuję, że potrzebuję wytchnienia, a na to dla mnie najlepsze są robótki - szydełko, decu, biżuteria - cokolwiek. To moja ulubiona forma relaksu.
Ściskam mocno:-))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



