Maszyna do szycia poszła w ruch i tak powstała oprawa koszyka z plastiku imitującego wiklinę. Koszyk stanie w łazience - jest dosyć duży i przyda się na różne łazienkowe niezbędności: balsamy, kremy, żele itd. Wiecie zapewne o co chodzi - na takie drobiazgi miejsca nigdy dosyć:-)
Po raz pierwszy wykorzystałam tu nadruk na tkaninie - o tego celu wykorzystałam papier transferowy, czyli zwykły papier do naprasowanek.
Napis, jaki widnieje na płótnie pochodzi z pięknych grafik umieszczanych na blogu Lilli.
Z jej innych grafik skorzystałam także przy okazji robienia porządków w tasiemkach - wreszcie ogarnęłam ten bałagan:-)







