Witam w mroźny niedzielny poranek! Zaprzyjaźniam się coraz bardziej z moją maszyną do szycia, póki co powstają drobiazgi - ostatnio nałogowo szyję pachnące saszetki do szafy i szuflad.
Na pierwszym planie pachnący koszyczek:
A to moje pierwsze decu na tkaninie:
A to moje ulubione: Kraciaste: I szydełkowy woreczek: Wszystkie saszetki pięknie pachną lawendą. Pozdrawiam ciepło w te zimowe chłody:-)