I nowe zdjęcie w nagłówku - tajemniczego ogrodu - mi niesamowicie działa na wyobraźnię:-)
Udało mi się wreszcie skończyć szydełkową serwetkę, która mimo niewielkich rozmiarów kosztowała mnie sporo pracy, no i powstało dziś jeszcze jedno serduszko, które znajdzie swoje miejsce w szafie - cudnie pachnie lawendą!



Witaj KAJU-piekny obrazek na pczatku bloga,az mialam ciarki na plecach. Twoje prace wspaniale,zarowno dzisiejsze,jak i te wczesniejsze.Pozdrawiam cieplo i zapraszam.
OdpowiedzUsuńSerwetka przepiękna! Zazdroszczę wszystkim którzy z szydełkiem są za pan brat :) Serduszko też urocze, uwielbiam zapach lawendy :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńsuper serwetka i piekne serduszko, sama bym sie zaopatrzyla w taka lawende do wypychania serduszek
OdpowiedzUsuń