Witam serdecznie na ścieżkach mojego tajemniczego ogrodu.. Na ścieżkach utkanych z marzeń, pasji i z tego co mi w duszy gra:-)

wtorek, 30 października 2012

Zaproszenia na chrzest

Dwa tygodnie temu chrzciliśmy Bartka, zabrałam się z tej okazji za zaproszenia. Bardzo proste - biało-złote, z misiaczkiem, który ma tu służyć za motyw dziecięcy:-). Plany były szumne, chciałam zrobić coś kolorowego, ale nie zdążyłam zamówić ładnego papieru scrapkowego, więc pozostały takie skromne białe.




A na koniec pochwalę się nowym zakupem, cieszę się jak dziecko z tej książki:-)  Ostatnio pokochałam szycie, śledzę intensywnie fora tematyczne, no i uczę się, uczę;-) 
Wiele dziewczyn polecało tą książę, zatem skusiłam się- i nie żałuję. Dużo tematów opisanych jest prosto i "łopatologicznie" - w sam raz dla początkujących mojego kalibru. 





poniedziałek, 17 września 2012

Biżuteryjnie


Na wstępie dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pod poprzednim postem:-) Ogromnie jest miło coś takiego czytać! Lilu, mam nadzieję, że Twoja córka ma się jak najlepiej i cieszy się już maleństwem:-)

Witam serdecznie w poniedziałkowe popołudnie. Pokażę dziś kilka biżuteryjnych drobiazgów - w większości powstały jakiś czas temu. Robię bo lubię - choć użytku wielkiego z nich nie ma. I tak mam "stały" zestaw biżuterii, który lubię najbardziej i noszę właściwie do wszystkiego. Chyba muszę zacząć rozdawać, bo pomysłów nie brakuje, za to miejsca na przechowywanie owszem.

Marine 
Dwie bransoletki do noszenia razem z morskimi akcentami. Bardzo lubię te morskie barwy:-)




Różany wisior
Dłuuuga zawieszka, którą zrobiłam z myślą o konkretnej osobie. W końcu jednak go nie podarowałam, bo doszłam do wniosku, że może nie trafić w gust. Zatem leży w mojej szkatułce.


Serce w fioletach
Wisior z sercem bali w fioletach i różowych kwarcach. 


Szmaragdowo
Perły w szmaragdowym kolorze udekorowane motywami ze srebra bali. Bardzo lubię ten kolor.


Na zielono
Ależ dziś nie mam weny do nazw;-) Ostatnia bransoletka w zieleniach. Wykorzystałam tu koraliki wymiankowe:-)

poniedziałek, 10 września 2012

Nowa rzeczywistość..:-)


Witam serdecznie po dłuuugiej, trzymiesięcznej przerwie. Zmieniło się przez ten czas bardzo dużo, przemeblowała mi się rzeczywistość - pojawiło się moje małe szczęście:-)

Brakuje mi trochę czasu na wszelkie zajęcia hand-made, a tęsknię za tym bardzo. Ale powoli ogarniam tą nową codzienność więc liczę na to, że blog wróci do życia i przede wszystkim - znajdę trochę czasu na to by na bieżąco zaglądać do Was:-) Ściskam mocno:*

niedziela, 10 czerwca 2012

Po przerwie...

Witam Was po przerwie spowodowanej.. właściwie trudno mi sprecyzować czym. Jakoś chwilowo dopadła mnie zupełna niemoc w tworzeniu czegokolwiek, a nie chcę robić nic na siłę, bo w końcu o przyjemność tu chodzi:-)  Męczę ciągle maszynę do szycia, jednak póki co są to głównie przeróbki i nieskończone projekty ciuszków na okres po ciąży, które są zrobione we fragmentach, ale nie skończone - no bo jak to zmierzyć? Mam nadzieję, że po rozwiązaniu znajdę jeszcze czas i siły by doprowadzić to wszystko do końca.
Tymczasem pokażę Wam dwie scrapowe karteczki komunijne - obie robione są mocno "domowymi" sposobami - co wyszło to wyszło:-) zielona trafiła do chrześnicy mojego męża.




Środek wyciągany jest bokiem - odbiega to trochę od właściwej formy kopertówki, ale poszłam na łatwiznę:-)




Zrobiłam jeszcze różową - to była pierwsza wersja, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że przesadziłam z kryształkami - całość wyszła trochę przelukrowana. Zatem to taki projekt zrobiony "do szuflady". 


I tego by było na tyle. Serdecznie Was ściskam i idę nacieszyć się wiosną, kwitnącymi makami i świeżym powietrzem.:-)

wtorek, 24 kwietnia 2012

Szyciowo i pasmanteryjnie

 Ostatnio nie jest mi łatwo zmobilizować się do napisania jakiejś notki na blogu:) Pogoda piękna, wreszcie mamy wiosnę, kocham ten czas - kwitnące drzewa, pachnące powietrze, ćwierkające od rana ptaki, no i słońce!
Coś tam szyciowego międzyczasie jednak powstało - jest to etui na dokumenty. Jest to mój pierwszy wyrób tego rodzaju, uszyję jeszcze kolejne, choć z pewnością nie obejdzie się bez ulepszenia. Staram się wprawić w szyciu w takich drobnych elementach, bo przede mną do zrealizowania kilka większych projektów - przymierzam się do szycia zasłon i paru ciążowych ciuszków, bo już prawie w nic się nie mieszczę:-)




A skrzyneczka (a właściwie skrzynia - bo rozmiary ma naprawdę duże!) to ciąg dalszy moich porządków w szyciowych akcesoriach. Ozdobiona motywami kwiatowymi, bo nie mam żadnych serwetek, ani papierów z czymś bardziej zbliżonym do tematu. Ale na użytek własny może być:-)



Ściskam Was mocno i dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa!

środa, 18 kwietnia 2012

Koszyk na łazienkowe drobiazgi i ujarzmienie tasiemek


Maszyna do szycia poszła w ruch i tak powstała oprawa koszyka z plastiku imitującego wiklinę. Koszyk stanie w łazience - jest dosyć duży i przyda się na różne łazienkowe niezbędności: balsamy, kremy, żele itd. Wiecie zapewne o co chodzi - na takie drobiazgi miejsca nigdy dosyć:-)
Po raz pierwszy wykorzystałam tu nadruk na tkaninie - o tego celu wykorzystałam papier transferowy, czyli zwykły papier do naprasowanek.




Napis, jaki widnieje na płótnie pochodzi z pięknych grafik umieszczanych na blogu Lilli. 
Z jej innych grafik skorzystałam także przy okazji  robienia porządków w tasiemkach - wreszcie ogarnęłam ten bałagan:-)


  



  


sobota, 7 kwietnia 2012

Życzenia Wielkanocne

Moi Drodzy w ten wyjątkowy świąteczny czas życzę Wam, by Zmartwychwstały Chrystus napełnił Wasze serca miłością, pokojem i nadzieją. Oby łzy zastąpiła radość, a zwątpienie- niezachwiana wiara.

Pozdrawiam Was cieplutko:-**


piątek, 6 kwietnia 2012

Scrapowe pisanki

Scrapkowe jajeczka... Zrobione trochę "w ostatniej chwili", ale za to z ogromną przyjemnością...Już ostatnie przed Świętami.



 



wtorek, 3 kwietnia 2012

Fiołkowe inspiracje

Dziś będzie wiosennie i fiołkowo. Powstały oststnio małe decoupagowe drobiazgi; pierwszy to serducho na klamerce. Z tyłu klamerka ma taśmę samoprzylepną - zamierzam powiesić je nad biurkiem jako podtrzymywacz wszelkich karteczek na zapiski (w stylu "co dziś muszę zrobić" - wiecznie się tego u mnie mnóstwo po biurku poniewiera), czyli taki mały utrzymywacz porządku.



Kolejne klamerki z wykorzystaniem tych samych motywów - przydadzą się w kuchni na wszelkie otwarte torebki z płatkami i innymi sypkimi różnościami.

No i na koniec coś, nad czym pracuję teraz najintensywniej.
Czy czytywała któraś z Was książki dla młodzieży Krystyny Siesickiej? Ja bardzo je polubiłam mając naście lat, a ta sympatia została mi do dziś. Siesicka jest autorką książki "Dziewczyna Mistrza Gry", gdzie - pośrednio - jedną z głównych ról odgrywa dziewczyna z obrazu Tamary Łempickiej - dziewczyna w zielonej sukience. Najpierw zakochałam się w tej książce, a póżniej w tym obrazie.
Dwa lata temu kupiłam sobie reprodukcję tego obrazu w wersji drukowanej. Ma piękne, żywo zielone kolory, zobaczcie zresztą na zdjęciu:


No ale niestety - po zmianie miejsca zamieszkania okazało się, że obraz mi do niczego nie pasuje, pokój dzienny (szumnie nazywany salonem) jest w kolorach fioletowo - fiołkowych i ta piękna, intensywna zieleń nijak się w takie tło nie wpisuje.
Ale, że jakoś trudno mi się z tym obrazem, było rozstać, doszłam do wniosku, żemoże warto byłoby go przemalować.. No i się zabrałam za to...
Dziewczyny, trzymajcie kciuki, żeby wyszło z tego coś sensownego, bo zwyczajnie byłoby mi szkoda tego płótna!:-)
A to początki:


Praca nad obrazem nadal trwa, efektami też się pochwalę:-)
Pozdrawiam niedzielnie i życzę słońca - tak nieśmiało mam nadzieję, że nam go w te Święta nie zabraknie.

wtorek, 27 marca 2012

Powrót do korzeni

Jakieś trzy lata temu był taki moment (nawet całkiem długi), że nałogowo tworzyłam biżuterię z posrebrzaków, koralików Jablonexu i szkła. Potem mi to przeszło na rzecz tworzenia z materiałów z wyższej półki - srebra, minerałów, Swarków. Trwało to nawet jeszcze dłużej, jednak w pewnym momencie doszłam do wniosku, że jest to trochę zbyt kosztowne hobby (ja jestem jednak z tych, co na swoich wyrobach w żaden sposób nie potrafią zarobić;-/). Do srebra i minerałów wciąż wracam - ale tylko wówczas gdy robię coś dla rodziny, przyjaciół lub dla siebie.
Ostatnio jednak zamówiłam sporo charmsowych zawieszek - noi znów mnie wzięło na posrebrzaki:-) To taka mała próbka twórczości:

Piechotą do lata
Morskie opowieści

Kokardy i perły

Klucz do oliwnego gaju
W oliwnym gaju
Zakochane perły
Marzenie motyla

Niektóre z tych drobiazgów powędrowały już do galerii: można je nabyć w Ellefancie i Decomanufakturze.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...