Witam serdecznie na ścieżkach mojego tajemniczego ogrodu.. Na ścieżkach utkanych z marzeń, pasji i z tego co mi w duszy gra:-)

wtorek, 24 kwietnia 2012

Szyciowo i pasmanteryjnie

 Ostatnio nie jest mi łatwo zmobilizować się do napisania jakiejś notki na blogu:) Pogoda piękna, wreszcie mamy wiosnę, kocham ten czas - kwitnące drzewa, pachnące powietrze, ćwierkające od rana ptaki, no i słońce!
Coś tam szyciowego międzyczasie jednak powstało - jest to etui na dokumenty. Jest to mój pierwszy wyrób tego rodzaju, uszyję jeszcze kolejne, choć z pewnością nie obejdzie się bez ulepszenia. Staram się wprawić w szyciu w takich drobnych elementach, bo przede mną do zrealizowania kilka większych projektów - przymierzam się do szycia zasłon i paru ciążowych ciuszków, bo już prawie w nic się nie mieszczę:-)




A skrzyneczka (a właściwie skrzynia - bo rozmiary ma naprawdę duże!) to ciąg dalszy moich porządków w szyciowych akcesoriach. Ozdobiona motywami kwiatowymi, bo nie mam żadnych serwetek, ani papierów z czymś bardziej zbliżonym do tematu. Ale na użytek własny może być:-)



Ściskam Was mocno i dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa!

środa, 18 kwietnia 2012

Koszyk na łazienkowe drobiazgi i ujarzmienie tasiemek


Maszyna do szycia poszła w ruch i tak powstała oprawa koszyka z plastiku imitującego wiklinę. Koszyk stanie w łazience - jest dosyć duży i przyda się na różne łazienkowe niezbędności: balsamy, kremy, żele itd. Wiecie zapewne o co chodzi - na takie drobiazgi miejsca nigdy dosyć:-)
Po raz pierwszy wykorzystałam tu nadruk na tkaninie - o tego celu wykorzystałam papier transferowy, czyli zwykły papier do naprasowanek.




Napis, jaki widnieje na płótnie pochodzi z pięknych grafik umieszczanych na blogu Lilli. 
Z jej innych grafik skorzystałam także przy okazji  robienia porządków w tasiemkach - wreszcie ogarnęłam ten bałagan:-)


  



  


sobota, 7 kwietnia 2012

Życzenia Wielkanocne

Moi Drodzy w ten wyjątkowy świąteczny czas życzę Wam, by Zmartwychwstały Chrystus napełnił Wasze serca miłością, pokojem i nadzieją. Oby łzy zastąpiła radość, a zwątpienie- niezachwiana wiara.

Pozdrawiam Was cieplutko:-**


piątek, 6 kwietnia 2012

Scrapowe pisanki

Scrapkowe jajeczka... Zrobione trochę "w ostatniej chwili", ale za to z ogromną przyjemnością...Już ostatnie przed Świętami.



 



wtorek, 3 kwietnia 2012

Fiołkowe inspiracje

Dziś będzie wiosennie i fiołkowo. Powstały oststnio małe decoupagowe drobiazgi; pierwszy to serducho na klamerce. Z tyłu klamerka ma taśmę samoprzylepną - zamierzam powiesić je nad biurkiem jako podtrzymywacz wszelkich karteczek na zapiski (w stylu "co dziś muszę zrobić" - wiecznie się tego u mnie mnóstwo po biurku poniewiera), czyli taki mały utrzymywacz porządku.



Kolejne klamerki z wykorzystaniem tych samych motywów - przydadzą się w kuchni na wszelkie otwarte torebki z płatkami i innymi sypkimi różnościami.

No i na koniec coś, nad czym pracuję teraz najintensywniej.
Czy czytywała któraś z Was książki dla młodzieży Krystyny Siesickiej? Ja bardzo je polubiłam mając naście lat, a ta sympatia została mi do dziś. Siesicka jest autorką książki "Dziewczyna Mistrza Gry", gdzie - pośrednio - jedną z głównych ról odgrywa dziewczyna z obrazu Tamary Łempickiej - dziewczyna w zielonej sukience. Najpierw zakochałam się w tej książce, a póżniej w tym obrazie.
Dwa lata temu kupiłam sobie reprodukcję tego obrazu w wersji drukowanej. Ma piękne, żywo zielone kolory, zobaczcie zresztą na zdjęciu:


No ale niestety - po zmianie miejsca zamieszkania okazało się, że obraz mi do niczego nie pasuje, pokój dzienny (szumnie nazywany salonem) jest w kolorach fioletowo - fiołkowych i ta piękna, intensywna zieleń nijak się w takie tło nie wpisuje.
Ale, że jakoś trudno mi się z tym obrazem, było rozstać, doszłam do wniosku, żemoże warto byłoby go przemalować.. No i się zabrałam za to...
Dziewczyny, trzymajcie kciuki, żeby wyszło z tego coś sensownego, bo zwyczajnie byłoby mi szkoda tego płótna!:-)
A to początki:


Praca nad obrazem nadal trwa, efektami też się pochwalę:-)
Pozdrawiam niedzielnie i życzę słońca - tak nieśmiało mam nadzieję, że nam go w te Święta nie zabraknie.

wtorek, 27 marca 2012

Powrót do korzeni

Jakieś trzy lata temu był taki moment (nawet całkiem długi), że nałogowo tworzyłam biżuterię z posrebrzaków, koralików Jablonexu i szkła. Potem mi to przeszło na rzecz tworzenia z materiałów z wyższej półki - srebra, minerałów, Swarków. Trwało to nawet jeszcze dłużej, jednak w pewnym momencie doszłam do wniosku, że jest to trochę zbyt kosztowne hobby (ja jestem jednak z tych, co na swoich wyrobach w żaden sposób nie potrafią zarobić;-/). Do srebra i minerałów wciąż wracam - ale tylko wówczas gdy robię coś dla rodziny, przyjaciół lub dla siebie.
Ostatnio jednak zamówiłam sporo charmsowych zawieszek - noi znów mnie wzięło na posrebrzaki:-) To taka mała próbka twórczości:

Piechotą do lata
Morskie opowieści

Kokardy i perły

Klucz do oliwnego gaju
W oliwnym gaju
Zakochane perły
Marzenie motyla

Niektóre z tych drobiazgów powędrowały już do galerii: można je nabyć w Ellefancie i Decomanufakturze.

poniedziałek, 26 marca 2012

Wiosenna wymianka u AngeluS

Ostatnio wciąż krążę wokół wymiankowego tematu, ale obiecuję, że to już ostatni post z tego cyklu:-) w wiosennej wymiance u angeluS moją parą była Beata - paczuszka, którą od niej dostałam ogromnie mnie ucieszyła - pełna była rozmaitych cukierasów, dosłownie i w przenośni:-) Przede wszystkim zachwyciła mnie pomysłowość mojej wylosowanki, zresztą co tu dużo pisać, zobaczcie same:

Karteczka, po przeczytaniu której o uśmiech było nietrudno;)


Słoiczek z wielobarwnymi kamyczkami - część już zdążyłam wykorzystać do biżuteryjnych projektów (ślicznie udekorowany!):

I całość: słodyczy było więcej, ale nie doczekały do zdjęcia;)Zachęcam też do zajrzenia na blog Beaty, bardzo kreatywna z niej osoba i jest na co popatrzeć!


Beatko - dziękuję Ci bardzo za te wszystkie piękne i bardzo pomysłowe cukieraski:-)

Pokażę jeszcze bransoletkę, którą ja przygotowałam dla mojej wymiankowej pary:

Zachód słońca

Materiały: fluoryty, ametysty, srebro pr 925

Pozdrawiam i dziękuję za obecność i komentarze:-)

piątek, 23 marca 2012

Wygrane candy u Majdawel - same niespodzianki:-)

Wracam (wreszcie) na bloga i internet w ogóle. Przez ponad tydzień nie miałam wcale dostępu do neta, za co mogę być wdzięczna tylko mojemu dostawcy, a ten pomimo licznych interwencji jakoś zupełnie się z tym nie spieszył. Dla mnie to masakra po prostu - mnóstwo zobowiązań, przelewy do zrobienia, artykuł do napisania, a jakby tego było mało mam opóźnienie w wiosennej wymiance u angeluS, bo nie miałam adresu do mojej wylosowanki. Ojej, jak ja nie lubię takich sytuacji..:-( No, ale wreszcie...

Ale teraz przejdę do rzeczy zdecydowanie przyjemniejszych. Pisałam jakiś czas temu, że wygrałam candy u Majdawel, nagrodą było coś wyhaftowanego - coś, co zamarzy sobie zwycięzca. Ja zapragnęłam mieć igielnik. Początkiem tygodnia dostałam paczkę i... do dziś nie mogę wyjść z podziwu. Dostałam piękne, haftowane drobiazgi, i karteczkę scrapową i słodkości.. Zobaczcie zresztą same; Ostrzegam - zdjęć będzie dużo, ale po prostu nie mogę pominąć czegokolwiek:-)

Po pierwsze: rameczka z wyhaftowaną pierwszą literą mojego imienia. Pisałam już kiedyś o tym jaką wartość mają dla mnie takie przedmioty ręcznie wykonane, a w tej chwili mam ochotę się powtórzyć.. Wszystko co przygotowała dla mnie Daria jest takie piękne i niepowtarzalne!!



Poduszeczka na szpilki (wciągam się obecnie w szycie i taki drobiazg baaardzo mi się przyda:-))

Zakładka:
A tak wygląda z drugiej strony:

I karteczka z ciepłymi słowami:-)

A tak wygląda całość:
Do paczuszki Majdawel dołączyła jeszcze serwetki (do decu jak znalazł) i kawowo-herbaciano- czekoladowe słodkości, których zdjęć już nie mam - bo dawno zostały zjedzone.
Dario - bardzo, bardzo dziękuję!!:-)

Jutro znów będę się chwalić, był u mnie dziś listonosz z paczuszką z wiosennej wymianki, po południu już nie zdążyłam zrobić przyzwoitych zdjęć, a znów będzie co pokazać:)

środa, 14 marca 2012

Zielona wymianka - prezenty

I znów muszę się pochwalić:-) Brałam udział w Zielonej Wyminace organizowanej przez Majalenę - moją wymiankową parą została Martyna - Art. Tuż po ogłoszeniu par zajrzałam na bloga Martyny - tworzy piękną sutaszową biżuterię. Nie miała nigdy do czynienia z tą techniką, dlatego też po cichu marzyłam, że dostanę coś sutaszowego właśnie. I mam - śliczny zielony wisiorek przywodzący na myśl wiosnę:-)

Martyno - dziękuję serdecznie:-))



No i cała masa przydasiów - część koralików już zdążyłam wykorzystać, efekty niebawem pokażę.



Ja w ramach wymianki przygotowałam dla Martyny zielone kolczyki;
srebro pr 925 i 999, onyks zielony

I dla osłody jeszcze zawieszka na telefon i trochę przydasiów (na zdjęciach nie ujętych):


Przede mną jeszcze jedna wymianka - wiosenna, a potem muszę trochę przystopować. Po głoweie chodzi mi trochę projektów, głównie biżuteryjnych, ale muszę w końcu złapać trochę czasu na ich realizację.

Buziaki!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...