Moi Drodzy w ten wyjątkowy świąteczny czas życzę Wam, by Zmartwychwstały Chrystus napełnił Wasze serca miłością, pokojem i nadzieją. Oby łzy zastąpiła radość, a zwątpienie- niezachwiana wiara.
Pozdrawiam Was cieplutko:-**
Witam serdecznie na ścieżkach mojego tajemniczego ogrodu.. Na ścieżkach utkanych z marzeń, pasji i z tego co mi w duszy gra:-)
sobota, 7 kwietnia 2012
piątek, 6 kwietnia 2012
Scrapowe pisanki
wtorek, 3 kwietnia 2012
Fiołkowe inspiracje
Dziś będzie wiosennie i fiołkowo. Powstały oststnio małe decoupagowe drobiazgi; pierwszy to serducho na klamerce. Z tyłu klamerka ma taśmę samoprzylepną - zamierzam powiesić je nad biurkiem jako podtrzymywacz wszelkich karteczek na zapiski (w stylu "co dziś muszę zrobić" - wiecznie się tego u mnie mnóstwo po biurku poniewiera), czyli taki mały utrzymywacz porządku.


Kolejne klamerki z wykorzystaniem tych samych motywów - przydadzą się w kuchni na wszelkie otwarte torebki z płatkami i innymi sypkimi różnościami.
No i na koniec coś, nad czym pracuję teraz najintensywniej.
Czy czytywała któraś z Was książki dla młodzieży Krystyny Siesickiej? Ja bardzo je polubiłam mając naście lat, a ta sympatia została mi do dziś. Siesicka jest autorką książki "Dziewczyna Mistrza Gry", gdzie - pośrednio - jedną z głównych ról odgrywa dziewczyna z obrazu Tamary Łempickiej - dziewczyna w zielonej sukience. Najpierw zakochałam się w tej książce, a póżniej w tym obrazie.
Dwa lata temu kupiłam sobie reprodukcję tego obrazu w wersji drukowanej. Ma piękne, żywo zielone kolory, zobaczcie zresztą na zdjęciu:

No ale niestety - po zmianie miejsca zamieszkania okazało się, że obraz mi do niczego nie pasuje, pokój dzienny (szumnie nazywany salonem) jest w kolorach fioletowo - fiołkowych i ta piękna, intensywna zieleń nijak się w takie tło nie wpisuje.
Ale, że jakoś trudno mi się z tym obrazem, było rozstać, doszłam do wniosku, żemoże warto byłoby go przemalować.. No i się zabrałam za to...
Dziewczyny, trzymajcie kciuki, żeby wyszło z tego coś sensownego, bo zwyczajnie byłoby mi szkoda tego płótna!:-)
A to początki:



Praca nad obrazem nadal trwa, efektami też się pochwalę:-)
Pozdrawiam niedzielnie i życzę słońca - tak nieśmiało mam nadzieję, że nam go w te Święta nie zabraknie.


Kolejne klamerki z wykorzystaniem tych samych motywów - przydadzą się w kuchni na wszelkie otwarte torebki z płatkami i innymi sypkimi różnościami.
No i na koniec coś, nad czym pracuję teraz najintensywniej.Czy czytywała któraś z Was książki dla młodzieży Krystyny Siesickiej? Ja bardzo je polubiłam mając naście lat, a ta sympatia została mi do dziś. Siesicka jest autorką książki "Dziewczyna Mistrza Gry", gdzie - pośrednio - jedną z głównych ról odgrywa dziewczyna z obrazu Tamary Łempickiej - dziewczyna w zielonej sukience. Najpierw zakochałam się w tej książce, a póżniej w tym obrazie.
Dwa lata temu kupiłam sobie reprodukcję tego obrazu w wersji drukowanej. Ma piękne, żywo zielone kolory, zobaczcie zresztą na zdjęciu:

No ale niestety - po zmianie miejsca zamieszkania okazało się, że obraz mi do niczego nie pasuje, pokój dzienny (szumnie nazywany salonem) jest w kolorach fioletowo - fiołkowych i ta piękna, intensywna zieleń nijak się w takie tło nie wpisuje.
Ale, że jakoś trudno mi się z tym obrazem, było rozstać, doszłam do wniosku, żemoże warto byłoby go przemalować.. No i się zabrałam za to...
Dziewczyny, trzymajcie kciuki, żeby wyszło z tego coś sensownego, bo zwyczajnie byłoby mi szkoda tego płótna!:-)
A to początki:



Praca nad obrazem nadal trwa, efektami też się pochwalę:-)
Pozdrawiam niedzielnie i życzę słońca - tak nieśmiało mam nadzieję, że nam go w te Święta nie zabraknie.
wtorek, 27 marca 2012
Powrót do korzeni
Jakieś trzy lata temu był taki moment (nawet całkiem długi), że nałogowo tworzyłam biżuterię z posrebrzaków, koralików Jablonexu i szkła. Potem mi to przeszło na rzecz tworzenia z materiałów z wyższej półki - srebra, minerałów, Swarków. Trwało to nawet jeszcze dłużej, jednak w pewnym momencie doszłam do wniosku, że jest to trochę zbyt kosztowne hobby (ja jestem jednak z tych, co na swoich wyrobach w żaden sposób nie potrafią zarobić;-/). Do srebra i minerałów wciąż wracam - ale tylko wówczas gdy robię coś dla rodziny, przyjaciół lub dla siebie.
Ostatnio jednak zamówiłam sporo charmsowych zawieszek - noi znów mnie wzięło na posrebrzaki:-) To taka mała próbka twórczości:



Niektóre z tych drobiazgów powędrowały już do galerii: można je nabyć w Ellefancie i Decomanufakturze.
Ostatnio jednak zamówiłam sporo charmsowych zawieszek - noi znów mnie wzięło na posrebrzaki:-) To taka mała próbka twórczości:
Piechotą do lata


Klucz do oliwnego gaju

Niektóre z tych drobiazgów powędrowały już do galerii: można je nabyć w Ellefancie i Decomanufakturze.
poniedziałek, 26 marca 2012
Wiosenna wymianka u AngeluS
Ostatnio wciąż krążę wokół wymiankowego tematu, ale obiecuję, że to już ostatni post z tego cyklu:-) w wiosennej wymiance u angeluS moją parą była Beata - paczuszka, którą od niej dostałam ogromnie mnie ucieszyła - pełna była rozmaitych cukierasów, dosłownie i w przenośni:-) Przede wszystkim zachwyciła mnie pomysłowość mojej wylosowanki, zresztą co tu dużo pisać, zobaczcie same:
Karteczka, po przeczytaniu której o uśmiech było nietrudno;)

Słoiczek z wielobarwnymi kamyczkami - część już zdążyłam wykorzystać do biżuteryjnych projektów (ślicznie udekorowany!):

I całość: słodyczy było więcej, ale nie doczekały do zdjęcia;)Zachęcam też do zajrzenia na blog Beaty, bardzo kreatywna z niej osoba i jest na co popatrzeć!

Beatko - dziękuję Ci bardzo za te wszystkie piękne i bardzo pomysłowe cukieraski:-)
Pokażę jeszcze bransoletkę, którą ja przygotowałam dla mojej wymiankowej pary:
Materiały: fluoryty, ametysty, srebro pr 925
Pozdrawiam i dziękuję za obecność i komentarze:-)
Karteczka, po przeczytaniu której o uśmiech było nietrudno;)

Słoiczek z wielobarwnymi kamyczkami - część już zdążyłam wykorzystać do biżuteryjnych projektów (ślicznie udekorowany!):

I całość: słodyczy było więcej, ale nie doczekały do zdjęcia;)Zachęcam też do zajrzenia na blog Beaty, bardzo kreatywna z niej osoba i jest na co popatrzeć!

Beatko - dziękuję Ci bardzo za te wszystkie piękne i bardzo pomysłowe cukieraski:-)
Pokażę jeszcze bransoletkę, którą ja przygotowałam dla mojej wymiankowej pary:
Zachód słońca
Materiały: fluoryty, ametysty, srebro pr 925
Pozdrawiam i dziękuję za obecność i komentarze:-)
piątek, 23 marca 2012
Wygrane candy u Majdawel - same niespodzianki:-)
Wracam (wreszcie) na bloga i internet w ogóle. Przez ponad tydzień nie miałam wcale dostępu do neta, za co mogę być wdzięczna tylko mojemu dostawcy, a ten pomimo licznych interwencji jakoś zupełnie się z tym nie spieszył. Dla mnie to masakra po prostu - mnóstwo zobowiązań, przelewy do zrobienia, artykuł do napisania, a jakby tego było mało mam opóźnienie w wiosennej wymiance u angeluS, bo nie miałam adresu do mojej wylosowanki. Ojej, jak ja nie lubię takich sytuacji..:-( No, ale wreszcie...
Ale teraz przejdę do rzeczy zdecydowanie przyjemniejszych. Pisałam jakiś czas temu, że wygrałam candy u Majdawel, nagrodą było coś wyhaftowanego - coś, co zamarzy sobie zwycięzca. Ja zapragnęłam mieć igielnik. Początkiem tygodnia dostałam paczkę i... do dziś nie mogę wyjść z podziwu. Dostałam piękne, haftowane drobiazgi, i karteczkę scrapową i słodkości.. Zobaczcie zresztą same; Ostrzegam - zdjęć będzie dużo, ale po prostu nie mogę pominąć czegokolwiek:-)
Po pierwsze: rameczka z wyhaftowaną pierwszą literą mojego imienia. Pisałam już kiedyś o tym jaką wartość mają dla mnie takie przedmioty ręcznie wykonane, a w tej chwili mam ochotę się powtórzyć.. Wszystko co przygotowała dla mnie Daria jest takie piękne i niepowtarzalne!!


Poduszeczka na szpilki (wciągam się obecnie w szycie i taki drobiazg baaardzo mi się przyda:-))

Zakładka:

A tak wygląda z drugiej strony:

I karteczka z ciepłymi słowami:-)
A tak wygląda całość:
Do paczuszki Majdawel dołączyła jeszcze serwetki (do decu jak znalazł) i kawowo-herbaciano- czekoladowe słodkości, których zdjęć już nie mam - bo dawno zostały zjedzone.
Jutro znów będę się chwalić, był u mnie dziś listonosz z paczuszką z wiosennej wymianki, po południu już nie zdążyłam zrobić przyzwoitych zdjęć, a znów będzie co pokazać:)
Ale teraz przejdę do rzeczy zdecydowanie przyjemniejszych. Pisałam jakiś czas temu, że wygrałam candy u Majdawel, nagrodą było coś wyhaftowanego - coś, co zamarzy sobie zwycięzca. Ja zapragnęłam mieć igielnik. Początkiem tygodnia dostałam paczkę i... do dziś nie mogę wyjść z podziwu. Dostałam piękne, haftowane drobiazgi, i karteczkę scrapową i słodkości.. Zobaczcie zresztą same; Ostrzegam - zdjęć będzie dużo, ale po prostu nie mogę pominąć czegokolwiek:-)
Po pierwsze: rameczka z wyhaftowaną pierwszą literą mojego imienia. Pisałam już kiedyś o tym jaką wartość mają dla mnie takie przedmioty ręcznie wykonane, a w tej chwili mam ochotę się powtórzyć.. Wszystko co przygotowała dla mnie Daria jest takie piękne i niepowtarzalne!!


Poduszeczka na szpilki (wciągam się obecnie w szycie i taki drobiazg baaardzo mi się przyda:-))


Zakładka:


A tak wygląda z drugiej strony:

I karteczka z ciepłymi słowami:-)

A tak wygląda całość:

Do paczuszki Majdawel dołączyła jeszcze serwetki (do decu jak znalazł) i kawowo-herbaciano- czekoladowe słodkości, których zdjęć już nie mam - bo dawno zostały zjedzone.
Dario - bardzo, bardzo dziękuję!!:-)
Jutro znów będę się chwalić, był u mnie dziś listonosz z paczuszką z wiosennej wymianki, po południu już nie zdążyłam zrobić przyzwoitych zdjęć, a znów będzie co pokazać:)
środa, 14 marca 2012
Zielona wymianka - prezenty
I znów muszę się pochwalić:-) Brałam udział w Zielonej Wyminace organizowanej przez Majalenę - moją wymiankową parą została Martyna - Art. Tuż po ogłoszeniu par zajrzałam na bloga Martyny - tworzy piękną sutaszową biżuterię. Nie miała nigdy do czynienia z tą techniką, dlatego też po cichu marzyłam, że dostanę coś sutaszowego właśnie. I mam - śliczny zielony wisiorek przywodzący na myśl wiosnę:-)
Martyno - dziękuję serdecznie:-))


No i cała masa przydasiów - część koralików już zdążyłam wykorzystać, efekty niebawem pokażę.

Ja w ramach wymianki przygotowałam dla Martyny zielone kolczyki;
srebro pr 925 i 999, onyks zielony
I dla osłody jeszcze zawieszka na telefon i trochę przydasiów (na zdjęciach nie ujętych):

Przede mną jeszcze jedna wymianka - wiosenna, a potem muszę trochę przystopować. Po głoweie chodzi mi trochę projektów, głównie biżuteryjnych, ale muszę w końcu złapać trochę czasu na ich realizację.
Buziaki!!
Martyno - dziękuję serdecznie:-))


No i cała masa przydasiów - część koralików już zdążyłam wykorzystać, efekty niebawem pokażę.

Ja w ramach wymianki przygotowałam dla Martyny zielone kolczyki;
srebro pr 925 i 999, onyks zielony
I dla osłody jeszcze zawieszka na telefon i trochę przydasiów (na zdjęciach nie ujętych):
Przede mną jeszcze jedna wymianka - wiosenna, a potem muszę trochę przystopować. Po głoweie chodzi mi trochę projektów, głównie biżuteryjnych, ale muszę w końcu złapać trochę czasu na ich realizację.
Buziaki!!
poniedziałek, 5 marca 2012
Pierwsze pisanki i tęksnota za wiosną
Mam mnóstwo zaległości w blogowaniu i mejlowaniu, ale powoli, powoli staram się nadrabiać:-) Trochę ostatnio mi czas ucieka zbyt szybko, a to głównie dlatego, że zaczynamy powoli urządzać nasz "własny kawałek podłogi". Łazienka na wykończeniu, został wybór wanny i szafek, ponadto zasłony do okien w pokojach i żyrandole. Chodzimy, patrzymy, szukamy - no i jakoś nie możemy podjąć decyzji, właściwie mało co kupujemy ze 100% przekonaniem. Jak podoba mi się żyrandol to nie podoba mi się klosz, jak pasuje mi wzór zasłon to nie ma takiego koloru jaki by mi pasował do ścian i taka to właśnie nie kończąca się opowieść. Momentami trzeba więc jednak odpuścić i pójść na kompromis pomiędzy tym, co wymarzone, a tym, co dostępne.
Ale wracając do tematu posta: poczyniłam kilka pisanek - drewno i decoupage. Wszystkie dwustronne, lakierowane na wysoki połysk i wszystkie też mają podobne motywy i kolorystykę. Taki mi się zamarzyły róże i fiolety na święta:-)

I kilka pojedynczych wzorów:




I jeszcze dwie bransoletki - w soczystych zieleniach, ze srebra i szklanych koralików. Mają baardzo soczyste kolory:-)




Wiem, że ten post trochę przydługi, ale chciałam jeszcze nawiązać do tego, co napisała na swoim blogu Nurgula - o weryfikacji obrakowej postów. Zgadzam się z tym na 100%!
http://sliwkowe-trzewiki.blogspot.com/2012/03/weryfikacja-obrazkowa.html?showComment=1330969261710#c4150224943403225195
Na koniec gorąco Was pozdrawiam!:-)
Ale wracając do tematu posta: poczyniłam kilka pisanek - drewno i decoupage. Wszystkie dwustronne, lakierowane na wysoki połysk i wszystkie też mają podobne motywy i kolorystykę. Taki mi się zamarzyły róże i fiolety na święta:-)

I kilka pojedynczych wzorów:



I jeszcze dwie bransoletki - w soczystych zieleniach, ze srebra i szklanych koralików. Mają baardzo soczyste kolory:-)
Poranna rosa


Wiosenna łąka


Wiem, że ten post trochę przydługi, ale chciałam jeszcze nawiązać do tego, co napisała na swoim blogu Nurgula - o weryfikacji obrakowej postów. Zgadzam się z tym na 100%!
http://sliwkowe-trzewiki.blogspot.com/2012/03/weryfikacja-obrazkowa.html?showComment=1330969261710#c4150224943403225195
Na koniec gorąco Was pozdrawiam!:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









