Witam serdecznie na ścieżkach mojego tajemniczego ogrodu.. Na ścieżkach utkanych z marzeń, pasji i z tego co mi w duszy gra:-)

wtorek, 16 sierpnia 2011

Dziękuję:-)



Nie odwiedzałam bloga kilka dni, udało mi się wyrwać na wakacje - jak zwykle bez konkretnego planu, bez żadnych rezerwacji, ot tak - trochę spontanicznie. Udało nam się znaleźć nocleg w pobliżu Bukowiny Tatrzańskiej, zaliczyliśmy Zakopane, Morskie Oko (myślałam, że mam lepszą kondycję..:-P) no i oczywiście baseny termalne w Bukowinie - co sprawiło mi największą radość. Chociaż nie umiem pływać to zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych form relaksu:-)

Poniżej tylko jedno zdjęcie, widoczek z pokoju:



Wróciliśmy do domu przed chwilką dosłownie, a w domu czekała na mnie przemiła niespodzianka, którą muszę się pochwalić. Takie oto cudeńko dostałam od Irenki z Kuferka przyjemności - uwielbiam niespodzianki, a takie lubię szczególnie:-) Irenko - serdecznie Ci dziękuję i obiecuję się czymś odwdzięczyć w przyszłości:-))






wtorek, 2 sierpnia 2011

Zaproszenia ślubne i pierwsze scrapowe potknięcia

Do ślubu zostało coraz mniej czasu, będę zasypywać zatem blog różnymi ślubnymi tematami. Uparłam się, że zaproszenia muszą być zrobione ręcznie, zresztą biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do wszelkiego rodzaju handmade wręcz nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej:-)

Zapatrzyłam się w scrapowe cudeńka robione przez Agnieszkę ze scrapppassion, no i zamarzyłam sobie, że stworzę coś podobnego. Nazamawiałam kwiatuszków, koronek, wstążeczek, wycinanek i z zapałem przystąpiłam do tworzenia... ale efekty mnie mocno rozczarowały:-) chciałam zrobić kopertówki, wyszło coś takiego:








Dałam sobie zatem spokój - bo pracy nad tym mnóstwo, a efekt bynajmniej nie powalający. Podziwiam tym bardziej dziewczyny, które scrapują - trzeba mieć do tego mnóstwo wyobraźni i wyczucia!

Ostatecznie postawiłam na prostotę i tak już zostanie. Może mało oryginalne, podobne wzory można znaleźć na allegro, ale za to bardzo uniwersalne:-) To kilka wersji zaproszeń, które niebawem trafią do gości:







Wszystkie są zrobione z dekoracyjnego, perłowego papieru - co niestety mało widać na zdjęciach.

Poniżej jeszcze rulon w niebieskościach, takich też kilka zrobię:

niedziela, 17 lipca 2011

Obrazowe różności

Przeglądam sieć w poszukiwaniu ślubnych dodatków, inspiracji, dekoracji - i tak trafiłam na stronę Roba Hefferana - współczesnego malarza, którego obrazy są wiernym odzwierciedleniem rzeczywistych scen.

Mnie zachwyciły, przyznam się, że jak na nie spojrzałam, odniosłam wrażenie, że to przeróbki zdjęć w programie graficznym. Może to nie jest taka powszechnie rozumiana sztuka przez duże "S", gdzie trzeba się dłuższy czas zastanawiać "co autor miał na myśli" (a i tak raczej nie znajdzie się jednoznacznej odpowiedzi), ale ja podziwiam artystów, którzy potrafią tak wiernie oddać jakąś scenę za pomocą tylko (!) farb olejnych. Wymaga to z pewnością nie tylko talentu, ale i ogromnych umiejętności i cierpliwości. Zobaczcie zresztą:










Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony: http://www.robhefferan.net/creationMain.html

Serdecznie pozdrawiam w niedzielny poranek:-)

poniedziałek, 16 maja 2011

Królowa lodu

Dziś biżuteryjnie. Ślubny komplecik stworzony dla przyszłej Panny Młodej (ale jeszcze nie dla mnie:-))
Prostota, srebro i cudnie mieniące się kryształy Swarovskiego.

Pozdrawiam:-))












I trochę egoizmu - Wiosenna rosa

Czyli coś dla siebie. Kryształki Swarovskiego w kolorze peridot (uwielbiam ten odcień!) zaplątane w łańcuchach wykończone wiosennymi akcentami - listkiem i kwiatuszkiem. Ale zdjęcia to mi wyjątkowo marne wyszły:-)



niedziela, 15 maja 2011

Tajemniczy ogród i lawenda

Witam serdecznie w niedzielne popołudnie. Na blogu trochę zmian wizualnych, trochę mu nadałam jaśniejszych barw, chciałabym coś bardziej urozmaicić w szacie graficznej, niestety brak mi już umiejętności - to co widać to chyba wszystko na co mnie stać w tym temacie:-)
I nowe zdjęcie w nagłówku - tajemniczego ogrodu - mi niesamowicie działa na wyobraźnię:-)

Udało mi się wreszcie skończyć szydełkową serwetkę, która mimo niewielkich rozmiarów kosztowała mnie sporo pracy, no i powstało dziś jeszcze jedno serduszko, które znajdzie swoje miejsce w szafie - cudnie pachnie lawendą!





sobota, 7 maja 2011

Trochę różu i koronek

Wracam na bloga po chwili przerwy, dziękuję ogromnie za wszystkie świąteczne życzenia i witam nowych obserwatorów - cieszę się, że jesteście tu ze mną:-))

Niestety za oknem mało wiosennie, zresztą taki był cały miniony tydzień na Podkarpaciu. Mam parę rzeczy do pokazania, ale dzień po dniu pada deszcz, jest zimno i pochmurno - zdjęcia udaje mi się zrobić jedynie z lampą.
Choć dziś - jakby wbrew temu co wcześniej napisałam - wreszcie obudziły mnie promienie słońca:-)

Poniżej chustecznik decu, zrobiony dla mojej siostry, w takich różowo-kremowych kolorach. Mało jest cieniowań wokół róż, ale tak miało być. I jest:-)







I bardzo pachnąca szydełkowa zawieszka.



Ściskam mocno i biegnę robić serwetkę szydełkową, której coś nie mogę skończyć od dłuższego czasu. Buziaki:-))**

sobota, 23 kwietnia 2011

Świąteczne życzenia

Bardzo lubię Wielkanoc, zwłaszcza w takim otoczeniu jak tegoroczna - gorące słońce, kwitnące drzewa, upajający zapach. Po prostu cudnie!
Lubię też te coroczne obrzędy, cały nastrój wyjątkowości i taki optymizm, który budzi we mnie wymiar tych świąt spotęgowany przez wiosnę.

Moi Drodzy przy okazji tych Świąt chciałabym życzyć przede wszystkim niezachwianej wiary w to, że światło jest silniejsze od ciemności, radość trwalsza niż smutek, a życie potężniejsze niż śmierć. I oczywiście niegasnącego optymizmu!

Ściskam mocno!!

niedziela, 17 kwietnia 2011

Pisanki czas zacząć

Długo nie mogłam się zabrać za pisanki, ale jak mnie wzięło - to na całego. Wykończyłam dziś część jajeczek, ale już piętrzy się kolejny stos do udekorowania, coś czuję, że do Wielkanocy nie zdążę.
Lubię niedzielę palmową - taki radosny akcent w czasie wielkiego postu. I choć u mnie w domu nie było tradycji robienia i święcenia palm, to jednak podoba mi się cały ten ceremioniał, nietypowa msza ze śpiewanymi fragmentami ewangelii dotyczącymi męki Chrystusa, potem procesja z palmami - niby co roku to samo, a jednak wciąż przeżywa się to na nowo.

A wracając do pisanek:

Leśne konwalie





Bratki



Różany ogród





Złocista





Ściskam mocno:-)

sobota, 2 kwietnia 2011

Wspomnienie

...wstań, nie skupiaj się na słabościach i wątpliwościach, wyprostuj się... Wstań i idź.



poniedziałek, 28 marca 2011

Czas na herbatę

I znów wprawki w decu. Na planie pierwszym herbaciarka i moje pierwsze próby z pastą strukturalną i szablonami. Zastosowałam je na rogach, przyznam szczerze, że nie do końca umiałam poradzić sobie z chropowatą powierzchnią pasty i sporo namęczyłam się przy tych złoceniach, żeby efekt wyglądał na "zamierzony". W końcu zostawiłam je takie lekko przecierane, a obrysowanie głównego motywu zrobiłam już złotą farbą konturową, którą też trochę przyciemniłam i pocieniowałam.





A poniżej - zeszyt - pamiętnik. Pomalowany wielokrotnie, udekorowany i lakierowany. Marzyłam o czymś takim;-) pamiętnik piszę odkąd pamiętam i jakoś z biegiem lat wcale nie mam ochoty, by przestać. Pozwala mi to wyciszyć emocje, uporządkować je i nabrać dystansu do wielu spraw. Wpisuję tam myśli, ulubione wiersze czy teksty piosenek - wszystko co mi w duszy gra. A poza tym skończyłam dziennikarstwo i to jest też jakiś sposób dla mnie by się wyżyć literacko:-)







Pozdrawiam wiosennie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...