Witam serdecznie na ścieżkach mojego tajemniczego ogrodu.. Na ścieżkach utkanych z marzeń, pasji i z tego co mi w duszy gra:-)

niedziela, 17 lipca 2011

Obrazowe różności

Przeglądam sieć w poszukiwaniu ślubnych dodatków, inspiracji, dekoracji - i tak trafiłam na stronę Roba Hefferana - współczesnego malarza, którego obrazy są wiernym odzwierciedleniem rzeczywistych scen.

Mnie zachwyciły, przyznam się, że jak na nie spojrzałam, odniosłam wrażenie, że to przeróbki zdjęć w programie graficznym. Może to nie jest taka powszechnie rozumiana sztuka przez duże "S", gdzie trzeba się dłuższy czas zastanawiać "co autor miał na myśli" (a i tak raczej nie znajdzie się jednoznacznej odpowiedzi), ale ja podziwiam artystów, którzy potrafią tak wiernie oddać jakąś scenę za pomocą tylko (!) farb olejnych. Wymaga to z pewnością nie tylko talentu, ale i ogromnych umiejętności i cierpliwości. Zobaczcie zresztą:










Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony: http://www.robhefferan.net/creationMain.html

Serdecznie pozdrawiam w niedzielny poranek:-)

poniedziałek, 16 maja 2011

Królowa lodu

Dziś biżuteryjnie. Ślubny komplecik stworzony dla przyszłej Panny Młodej (ale jeszcze nie dla mnie:-))
Prostota, srebro i cudnie mieniące się kryształy Swarovskiego.

Pozdrawiam:-))












I trochę egoizmu - Wiosenna rosa

Czyli coś dla siebie. Kryształki Swarovskiego w kolorze peridot (uwielbiam ten odcień!) zaplątane w łańcuchach wykończone wiosennymi akcentami - listkiem i kwiatuszkiem. Ale zdjęcia to mi wyjątkowo marne wyszły:-)



niedziela, 15 maja 2011

Tajemniczy ogród i lawenda

Witam serdecznie w niedzielne popołudnie. Na blogu trochę zmian wizualnych, trochę mu nadałam jaśniejszych barw, chciałabym coś bardziej urozmaicić w szacie graficznej, niestety brak mi już umiejętności - to co widać to chyba wszystko na co mnie stać w tym temacie:-)
I nowe zdjęcie w nagłówku - tajemniczego ogrodu - mi niesamowicie działa na wyobraźnię:-)

Udało mi się wreszcie skończyć szydełkową serwetkę, która mimo niewielkich rozmiarów kosztowała mnie sporo pracy, no i powstało dziś jeszcze jedno serduszko, które znajdzie swoje miejsce w szafie - cudnie pachnie lawendą!





sobota, 7 maja 2011

Trochę różu i koronek

Wracam na bloga po chwili przerwy, dziękuję ogromnie za wszystkie świąteczne życzenia i witam nowych obserwatorów - cieszę się, że jesteście tu ze mną:-))

Niestety za oknem mało wiosennie, zresztą taki był cały miniony tydzień na Podkarpaciu. Mam parę rzeczy do pokazania, ale dzień po dniu pada deszcz, jest zimno i pochmurno - zdjęcia udaje mi się zrobić jedynie z lampą.
Choć dziś - jakby wbrew temu co wcześniej napisałam - wreszcie obudziły mnie promienie słońca:-)

Poniżej chustecznik decu, zrobiony dla mojej siostry, w takich różowo-kremowych kolorach. Mało jest cieniowań wokół róż, ale tak miało być. I jest:-)







I bardzo pachnąca szydełkowa zawieszka.



Ściskam mocno i biegnę robić serwetkę szydełkową, której coś nie mogę skończyć od dłuższego czasu. Buziaki:-))**

sobota, 23 kwietnia 2011

Świąteczne życzenia

Bardzo lubię Wielkanoc, zwłaszcza w takim otoczeniu jak tegoroczna - gorące słońce, kwitnące drzewa, upajający zapach. Po prostu cudnie!
Lubię też te coroczne obrzędy, cały nastrój wyjątkowości i taki optymizm, który budzi we mnie wymiar tych świąt spotęgowany przez wiosnę.

Moi Drodzy przy okazji tych Świąt chciałabym życzyć przede wszystkim niezachwianej wiary w to, że światło jest silniejsze od ciemności, radość trwalsza niż smutek, a życie potężniejsze niż śmierć. I oczywiście niegasnącego optymizmu!

Ściskam mocno!!

niedziela, 17 kwietnia 2011

Pisanki czas zacząć

Długo nie mogłam się zabrać za pisanki, ale jak mnie wzięło - to na całego. Wykończyłam dziś część jajeczek, ale już piętrzy się kolejny stos do udekorowania, coś czuję, że do Wielkanocy nie zdążę.
Lubię niedzielę palmową - taki radosny akcent w czasie wielkiego postu. I choć u mnie w domu nie było tradycji robienia i święcenia palm, to jednak podoba mi się cały ten ceremioniał, nietypowa msza ze śpiewanymi fragmentami ewangelii dotyczącymi męki Chrystusa, potem procesja z palmami - niby co roku to samo, a jednak wciąż przeżywa się to na nowo.

A wracając do pisanek:

Leśne konwalie





Bratki



Różany ogród





Złocista





Ściskam mocno:-)

sobota, 2 kwietnia 2011

Wspomnienie

...wstań, nie skupiaj się na słabościach i wątpliwościach, wyprostuj się... Wstań i idź.



poniedziałek, 28 marca 2011

Czas na herbatę

I znów wprawki w decu. Na planie pierwszym herbaciarka i moje pierwsze próby z pastą strukturalną i szablonami. Zastosowałam je na rogach, przyznam szczerze, że nie do końca umiałam poradzić sobie z chropowatą powierzchnią pasty i sporo namęczyłam się przy tych złoceniach, żeby efekt wyglądał na "zamierzony". W końcu zostawiłam je takie lekko przecierane, a obrysowanie głównego motywu zrobiłam już złotą farbą konturową, którą też trochę przyciemniłam i pocieniowałam.





A poniżej - zeszyt - pamiętnik. Pomalowany wielokrotnie, udekorowany i lakierowany. Marzyłam o czymś takim;-) pamiętnik piszę odkąd pamiętam i jakoś z biegiem lat wcale nie mam ochoty, by przestać. Pozwala mi to wyciszyć emocje, uporządkować je i nabrać dystansu do wielu spraw. Wpisuję tam myśli, ulubione wiersze czy teksty piosenek - wszystko co mi w duszy gra. A poza tym skończyłam dziennikarstwo i to jest też jakiś sposób dla mnie by się wyżyć literacko:-)







Pozdrawiam wiosennie!

poniedziałek, 14 marca 2011

Tajemniczy ogród

Dziś będzie kwiatowo - bo bardzo mi to pasuje do tego, co dzieje się za oknami. Wiosna - cudowna, ciepła, napawająca optymizmem. I wciąż czekam na więcej:-)

A w życiu prywatnym - trochę się dzieje. Od dwóch tygodni jestem zaręczona - wciąż oswajam się z tą myślą, bo jednak trochę jestem tym obrotem spraw zaskoczona:-) Spontanicznie wyznaczyliśmy datę ślubu na wrzesień - zostało zatem pół roku. Trochę mnie to tempo przeraża, choć jednak zdecydowanie bardziej - cieszy. Zatem dużo zmian na horyzoncie. Aktualnie jestem na etapie chaosu związanego z organizacją przyjęcia i wszystkimi przygotowaniami - same przyjemności;-)

Poniżej efekty moich weekendowych działań - zamarzyły mi się podkładki pod filiżanki i szklanki - zrobiłam szydełkowe, musiałam się trochę nagłowić nad wzorem bo nie mam schematów na takie malutkie serwetki.







I kolczyki dla Agnieszki - loquacee - w ramach wizażowej wymianki. Zrobiłam je z moich ulubionych materiałów - srebra, ametystów, perełek naturalnych, muszli oraz kwarców. Mam nadzieję, że dobrze się noszą:-)



wtorek, 8 marca 2011

Być kobietą:-))



Tak trochę przekornie - ale ciekawy plakat wpadł mi w oko, akurat powiązany z dzisiejszym świętem - czas PRL-u, kiedy to w dzień kobiet kupowało się rajstopy, goździki i bombonierkę. Ja tych czasów nie pamiętam, ale wciąż mnie fascynują - choć jak patrzę na te plakaty, hasła i propagowany wizerunek kobiety - to cieszę się, że jestem dzieckiem swoich czasów.
Jest takie przyjemne hasło reklamowe "Thanks God I'm a woman" - moim zdaniem rewelacyjne, podpisuję się pod tym na dwie ręce:-)

A poza tym - chwalę się. Brałam udział w wymiance na wizażu i dostałam cudne kolczyki ze srebrnej blachy i ametystów. Autorką jest nagaLy, ja jestem zachwycona!! serdecznie dziękuję:-)




A na koniec wszystkim kobietom (a zatem także sobie;)) życzę, abyśmy Dzień Kobiet obchodziły przez cały rok, a płeć przeciwna zawsze była w stanie spełnić nasze, niewygórowane przecież:-) oczekiwania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...